Jak chyba wszyscy wiedzą - dwa indentyczne płatki śniegu nie istnieją. Podobno :) Mnie to zawsze zadziwia i wprawia w zachwyt. Oraz poprawia humor. I o tym jest ten wpis w wędrującym CafeArtowym albumie Ani z poddasza. (A tak swoją drogą - kto ma mój?)



A u Oli Smith niesamowite filcowe cukierki! 
Tyyyyle czesanki, ach! Cudnie byłoby wylosować :)
Christmas in July – pierwsza kartka na Boże Narodzenie
13 godzin temu


przecudny wpis :*
OdpowiedzUsuńCudownie zimowy wpis!
OdpowiedzUsuńMnie też takie sprawy zadziwiają i zachwycają :)
{{{przytulasie}}}
no iiii... że co Ci się w nim niby nie widzi, hę?
OdpowiedzUsuńMnie się bardzo podoba!!!
No i - co najważniejsze - maszyna ruszyła, co nie? ;))
Wczoraj mi się nie widział ;) Trochę pozmieniałam i już nie jest tak źle chyba :)
OdpowiedzUsuńA poza tym, zawsze, ale to zawsze mam konflikt między koncepcją w czasie powstawania a efektem końcowym. Jakoś się to rozjeżdża ;)
Cudowne!!!
OdpowiedzUsuń