Kolejna edycja cardliftu właśnie dobiegła końca, tym razem byłam ostatnia i liftowałam karteczkę katasiaczka. Cały łańcuszek można zobaczyć na forum, o tu.
Karteczka z ptaszkiem, którego na początku wcale nie było ;) Ten mój wykonany jest z kudłatej włóczki naklejonej na wycięty wcześniej w kształt ptaszka kartonik. Oczko z koralika ;)

Napis na tagu jest wycięty skalpelem w wierzchniej warstwie (mimo, że tego na zdjęciu w zasadzie nie widać :/)

czwartek, 19 lutego 2009
Cardlift z ptaszkiem
Autor:
Rae
o
16:08
4
komentarze
wtorek, 17 lutego 2009
sobota, 14 lutego 2009
Miś
Przedstawiam Misia. Pana Misia ;) 
Filcowany na sucho z naturalnej czesanki, która (przynajmniej mi) nie filcuje się na gładko, tylko wychodzi trochę bardziej kudłata. Ale w tym przypadku był to efekt zamierzony.
Miś ma jak widać ruchome wszystkie łapki i może też kręcić łepkiem. Pojedyncze elementy łączone są żyłką jubilerską.

Jest nieduży, spokojnie mieści się w dłoni. Na siedziąco ma 5,5 cm 'wzrostu', na stojąco (aczkolwiek bez podparcia nie bardzo chce stać, środek ciężkości ma wybitnie nie w tym miejscu, w którym powinien) niecałe 7,5 cm.
Zrobiony specjalnie dla mojego męża, jako niespodzianka, dlatego też robota trochę trwała, bo musiałam się ukrywać ;) Sam czas filcowania szacuję na jakieś 10 godzin.
Autor:
Rae
o
12:45
29
komentarze
Etykiety: filc
środa, 11 lutego 2009
Projekt: 12 miesięcy
Dla mnie to pretekst, żeby w końcu zrobić jakiś album dla nas i o nas. I z naszymi wspólnymi zdjęciami. Okładki na razie brak, bo postanowiłam, że zrobię ją na końcu, dlatego też strony nie są podziurkowane (w zależności od grubości albumu łączenie będzie albo spreżynowe albo kółkowe).
Wpis na dwóch stronach, bo tak.

Pojedynczo:


I szczegóły:



A tu tag z embossingiem bezbarwnym pudrem:
Autor:
Rae
o
11:59
20
komentarze
poniedziałek, 9 lutego 2009
Forever Friends
Przyznam się szczerze, że te papiery kompletnie do mnie nie przemawiają. Nie przepadam za brokatem, a wzory - niby proste, a jakoś sprawiają wrażenie przeładowania. Ale dostałam je, no i cóż, kiedyś trzeba wykorzystać.


Na tym zdjęciu ładnie widać embossing (stempel Forever Friends) i Glossy Effect na czerwonej falbance z kartonu.
Autor:
Rae
o
19:36
3
komentarze






