sobota, 13 czerwca 2009

Męskie hobby

W wątku scrapliftowym na forum Brises zaproponowała tego scrapa autorstwa Luzmy.
A ja od razu wiedziałam jak moja wersja będzie wyglądać :) Bo mój mąż jest programistą z zawodu (embedded) i zamiłowania (sql) ;)


Wszystkie elementy (poza logo PLSSUG, CodeCamp, screenem z biuletynu) wykonane przeze mnie.

Kod na szarym tle prawdziwy, działający i mój własny, bo też zdarzyło mi się w pewnym momencie pracować jako, haha, coś w rodzaju bazodanowca.

piątek, 5 czerwca 2009

Dwa takie same płatki śniegu...

Jak chyba wszyscy wiedzą - dwa indentyczne płatki śniegu nie istnieją. Podobno :) Mnie to zawsze zadziwia i wprawia w zachwyt. Oraz poprawia humor. I o tym jest ten wpis w wędrującym CafeArtowym albumie Ani z poddasza. (A tak swoją drogą - kto ma mój?)








A u Oli Smith niesamowite filcowe cukierki!


Tyyyyle czesanki, ach! Cudnie byłoby wylosować :)

środa, 29 kwietnia 2009

Wracam?

Dwa miesiące przerwy. Od scrapowania, od filcu, od komputera. Tak naprawdę od wszystkiego. I nie wiem wcale, czy uda mi się już teraz wrócić. Bo powód tego przymusowego odwyku jest istotny i niesamowicie dla mnie ważny. I na razie nie mogę 'mu' przetłumaczyć, że chciałabym móc 'coś' robić. Cokolwiek, byle już nie leżeć ;) Ale chyba, (może, mam nadzieję, że) idzie ku lepszemu ;)

Mam dużo zdjęć do oscrapowania. A będzie jeszcze więcej ;]

czwartek, 26 lutego 2009

Ślubnie i w różu

Miałam przyjemność zaczynać kolejną edycję łańcuszka i do liftowania wybrałam sobię kartkę Coffee ;)

A że w ostatnio sporo ślubów w gronie rodziny i znajomych, to padło na kartkę ślubną właśnie:




Trochę detali:







wtorek, 24 lutego 2009

Zimowy spacer

Katasiaczek rzuciła na forum pomysł na scraplifta równoległego (w przeciwieństwie do łańcuszka wszyscy liftują to samo, a potem jednocześnie pokazuje się prace). Jako pomysłodawczymi zaproponowała do liftowania tego scrapa.

Ja, jak zwykle w takich przypadkach zrobiłam digiscrapa. Chociaż głowy nie dam, czy szybciej by mi nie poszło z wersją real ;)


Wszystkie elementy wykonane przeze mnie i z założenia miały być jak najbardziej podobne do tych z oryginału (tak, wiem, mam koronkę zamiast tej półprzezroczystej falbanki na dole, ale po 5 godzinach ślęczenia miałam dość :) A to był przedostatni element).