ATC na wymianę z Tores dotarło do niej już daaawno, (a do mnie dotarły jej świetne karteczki i jeszcze dodatkowo rewelacyjne pudełko z zawartością czyli PiF) ale jakoś ciągle mi się zapominało wrzucić tu zdjęcia (o których, nawiasem mówiąc, też zapomniałam i tylko dzięki Tores mam w ogóle co pokazać).
ATC, temat: Pomarańczowy
i drugie, temat: Barok
niedziela, 30 listopada 2008
Barok w pomarańczach
Autor:
Rae
o
22:16
6
komentarze
Etykiety: ATC
środa, 26 listopada 2008
Sówka dla Cwasi
Wczoraj Cwasia dała mi znać, że dotarła do niej przesyłka. Paczuszka była niebieska i brązowa z odrobiną białego (a w zasadzie to tylko zawartość, bo koperta zwykła biała ;)).
Niebiesko-brązowy notes i brązowo-turkusowa sówka:
Sowa jest maleńka, ma 3 cm 'wzrostu' ;) Filcowana igłami, poszczególne elementy też wfilcowane w siebie nawzajem, nic nie było szyte.

I sam notes:
'Tyłek':
W środku zwykłe, białe kartki. Niestety nie są idealnie równo docięte, ale się starałam. Z gilotyną na pewno byłoby lepiej.
Zoom na okładkę:
Autor:
Rae
o
10:48
22
komentarze
Etykiety: drobiazgi, filc, notesy i przepiśniki
niedziela, 23 listopada 2008
Karteczka łańcuszkowa
Odtajnił się Mamutowy łańcuszek cardliftowy, więc mogę w końcu coś pokazać - bo ostatnio robię albo same tajne rzeczy albo rozgrzebuję większe projekty, które się ciągną bez końca.
Liftowałam tę karteczkę Mamuty i moja wyszła tak (starałam się - jak zwykle - trzymać jak najwierniej):
Chciałam też bardzo, bardzo podziękować Renny Berryboar i Monikouette za wyróżnienie, które mnie z ich strony spotkało :) Naprawdę niesamowicie się cieszę, że akurat mnie wybrałyście do waszej siódemki :) Ja wybrać nie umiem, jak zwykle, więc znowu się wyłamię - mogę tylko wskazać całą listę z prawej :)
Autor:
Rae
o
23:31
5
komentarze
Etykiety: kartki
wtorek, 18 listopada 2008
Zielone korale
Filcowane korale podobały mi się już dawno. Dużo, dużo wcześniej zanim zaczęłam w ogóle myśleć o filcowaniu.
Oczywiście zielone! Pierwsze musiały być zielone. Ale w planie mam jeszcze parę kompletów. A co.

Kulki są twarde. Naprawdę.
A tu na tle wieczornego 'widoku z okna':
Autor:
Rae
o
18:55
13
komentarze
Etykiety: filc
piątek, 31 października 2008
Czasem
Październikowe wyzwanie, temat: Czasem...


A same zdjęcia dzwonów (bo na scrapie chyba to słabo widać) wyglądają tak:

Zdjęcia zrobione w Grecji, w częściowo tylko odbudowanym po wojnie klasztorze, po drodze na Olimp.
Temat na listopad podaje Agnieszka.
I jako, że k_maja wywołała mnie do czytelniczego łańcuszka-ankiety, załatwię od razu:
1. O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
Zawsze. Czasem nawet mąż (o ile sam akurat nie jest pochłonięty jakąś lektura) się irytuje, że siedzę wiecznie z nosem w książce.
2. Gdzie czytasz?
Wszędzie z wyjątkiem komunikacji miejskiej, bo włącza mi się choroba lokomocyjna (chyba, że książka wyjątkowo wciągajaca, to czytam nawet i w autobusie, z przerwami na uspokojenie żołądka).
3. Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to czytasz najchętniej na plecach czy na brzuchu?
Na boku!
4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?
W zasadzie czytam prawie wszystko... Prawie, bez harlequin'ów i książek psychologicznych i podręczników ekonomii ;P A głównie fantastykę, SF i kryminały.
5. Jaką książkę ostatnio kupiłaś?
Serię 'Oś czasu' Birminghama
6. Co czytałaś ostatnio?
Connie Willis Zaćmienie, Carpe Jugulum Pratchetta (po raz kolejny)
7. Co czytasz aktualnie?
Tom Clancy Niedźwiedź i smok, Michael White Tajemnica Medyceuszy i zbiór opowiadań z Młotka w e-booku. (Tak, czytam parę rzeczy na raz, zawsze tak miałam, 3 to i tak mało)
8. Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to jakie one są?
Nigdy w życiu nie zaginałam rogów! Grr. Czasem pamiętam stronę, czasem po prostu znajduję miejsce, gdzie skończyłam, a czasem zakładam zakładką lub jakimś świstkiem. Zakładki jeśli już, to z wymiany na scrappassion, ale tylko i wyłącznie te płaskie! Żeby się nic nie odgniotło od jakiś guzików, czy ćwieków.
9. Co sądzisz o książkach do słuchania?
Tylko w samochodzie. W domu zdecydowanie wole 'naoczne' czytanie.
10. Co sądzisz o ebookach?
Czytam. Pod względem komfortu czytania nie robi mi różnicy, czy czytam z kartki, czy z monitora. Natomiast lubię książki mieć i tu jest duuuuuża różnica między e-bookiem, a wersją papierową.
Ktoś jeszcze się nie spowiadał? Nula! Do raportu ;)
Autor:
Rae
o
22:26
14
komentarze

