Tores napisała kiedyś, że kocha wróbelki. A jeszcze wcześniej, że kolor zielony. A ja sobie czasem takie rzeczy zapamiętuję :)
No i z okazji urodzin poleciał do niej taki niewielki komplecik - kartka i zakładka. Bo oprócz wróbelków i zieleni, Tores lubi też praktyczne prezenty - więc do niepraktycznej kartki - zakładka, która ma w końcu jakieś użyteczne zastosowanie.

Jak widać znowu bawiłam się tuszem i lakierem. No co ja poradze, że ta technika mi się tak straaasznie podoba. Wrobelki rysowane piórem, ze zdjęć - taka zdolna nie jestem, żeby z natury. Noo.. może jeszcze jakby jakiś ptaszor łaskawie usiadł na parapecie i sie nie ruszał przez 20 minut, to coś by z tego wyszło ;)
Sama karteczka:


Zakładka:

Wróbliska na zakładce:

Christmas in July – pierwsza kartka na Boże Narodzenie
5 godzin temu


uwielbiam inky w Twoim wykonaniu :*
OdpowiedzUsuńŚwietny komplecik...a te wróbelki nakreślone po mistrzowsku! :)
OdpowiedzUsuńWow! Piękny komplecik!
OdpowiedzUsuń