wtorek, 5 czerwca 2012

Ostatnie dwa

Ostatnie dwa zdjęcia na wyzwanie foto na blogu Uli: niedzielne i poniedziałkowe (ale jutro już będą prace, bo parę się nazbierało w międzyczasie)


Dzień 14 - PRZED/PO - jeden z trudniejszych tematów jak dla mnie i jednocześnie zmuszający nie tylko do pstrykania, ale i jakiegoś działania. Z tym, że moje działania craftowe (co nasunęło mi się jako pierwsze) zawsze są raczej hmmm, no bardziej chaotyczne niż uporządkowane. Jeszcze nie zdarzyło się, żebym zrobiła pracę strice według planu (chociaż plan często jest, tylko ewoluuje w trakcie pracy. Bardzo ewoluuje.) Ciężko zatem przygotować sobie zdjęcie PRZED, skoro na zdjęciu PO będą zupełnie, ale to zupełnie inne rzeczy. No i ostatecznie stanęło na śniadaniu ;)



I... tadam! Dzień 15 - NAZWA ULICY
Moja ulubiona nazwa ulicy w Krakowie, która zawsze, ale to zawsze wywołuje uśmiech na twarzy, kiedy tamtędy przejeżdżam jest przeciwległym końcu miasta i nijak nie było możliwości, żeby tam wczoraj, czy nawet dzisiaj pojechać i zrobić zdjęcie. A w okolicy niestety ulice same smętne. Zresztą nie używa się ich praktycznie wcale, bo zarówno urzędowo jak i potocznie używa się tylko i wyłącznie nazw osiedli. Ale wujek google powiedział, że jest w okolicy jedna fajna nazwa: Ognistych Wici ;) Od razu skojarzyło mi się z Jeźcami smoków z Pernu i zrobiłam sobie spacer z aparatem. Nigdzie, nigdzie, nigdzie, ani na końcu, ani w środku nie ma tabliczki z nazwą. No pffff. Zatem niestety jest słup czterokierunkowy i trudno.



Dziękuję Uli za świetną zabawę, na pewno będę się starała wziąć udział w kolejnych edycjach i innych podobnych zabawach :) A z siebie jestem dumna bardzo, że mimo wszystko udało się dotrwać do końca, nawet jeśli nie wszystkie zdjęcia były zamieszczane punktualnie :)

1 komentarz:

  1. i tym sposobem wiem co dziś zjem na drugie śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń