wtorek, 1 września 2009

Nounours

Pierwszy Miś dorobił się rodzeństwa. Na krótko co prawda, bo ledwo parę dni i młodsza siostrzyczka (bo tak jakoś mi się wydaje, że tym razem to Miś płci żeńskiej) wyleciała do Francji, gdzie zamieszka na stałe. Podobno na fortepianie ;)

Rozmiarowo są mniej więcej tacy sami.


Tak jak poprzednio każda kończyna jest ruchoma - łączone nićmi kaletniczymi, które sprawdzają się zdecydowanie lepiej niż żyłka.




Aa.. i wróciliśmy do siebie ;) Chociaż remont skończony tylko w teorii, bo jeszcze trochę rzeczy trzeba dopracować.




Z mebli mamy na razie stare biurka pod komputery i materac dmuchany zamiast łóżka ;)

środa, 19 sierpnia 2009

Słodkiego życia! ;)

Niedawno Encza wrzuciła na forum link z youtube do tutoriala na babeczkę i takąż babeczkę wykonaną przez siebie.

A z racji tego, że wybieraliśmy się na urodziny do pewnego halflinga (;P) i zabieraliśmy ze sobą to:


Postanowiłam wypróbować też przepis na papierową wersję. Brak styropianowej kuli to drobiazg, najbardziej dało mi się we znaki klejenie tego wszystkiego na wikol i magica. Za nic nie chciało się trzymać ;) Do takich przestrzennych form przydałby się jednak mocniejszy klej. No i z braku wystarczająco dużego koralika wisienkę na wierzch trzeba było ufilcować. (Takie duże korale mam, tak w ogóle - tylko nie wzięłam ich ze sobą na 'wygnanie' :P)

Jak na pierwszy raz chyba wyszło całkiem nieźle:





piątek, 14 sierpnia 2009

Bita śmietana z karmelem i czekoladą

Z racji tego, że nasze mieszkanie chwilowo nie nadaje się do... scrapowania (o mieszkaniu w nim nie wspominając), mam scrapowa przerwę. Aktualnie najbardziej absorbuje nas problem gdzie kupić gniazdka i czemu te, które nam (ee.. niech bedzie - MI) się podobają są takie drogie ;P
A pokój wygląda tak:


Coś tam jednak do pokazania mam - notes, zrobiony jeszcze przed przymusową przeprowadzką. Na wymianę ;) Jeśli ktoś widzi podobieństwo do tego notesu to całkiem słusznie ;) Zdecydowanie są rodzeństwem ;)


Jak widać jest tu duuużo embossingu. Zwłaszcza (czego nie widać) na wewnętrznych stronach okładek.


Tył może mało ciekawy, ale dla porządku:


I detale (to w prawym górnym rogu, to właśnie ze środka):

piątek, 17 lipca 2009

Płytownik

Płytownik, czyli coś, jak sama nazwa wskazuje, na płytki. Konkretnie te CD i DVD.

Strasznie nie chciało mi się oklejać tektury na okładkę i stwierdziłam, że sobie 'uproszczę' zadanie - pomaluję i polakieruję, żeby zabezpieczyć krawędzie. Aha. Oklejanie zajmuje mi mniej więcej pół godziny (nie liczę oczywiście czasu poświęcanego na wybór papieru i później czasu schnięcia pod obciążeniem), malowanie i lakierowanie (wielokrotne, bo efekt ciągle nie był zadowalający) zajęło mi też pół, ale dnia. Z przerwami na schnięcie.










Uwielbiam cracle accents. I glossy tez. I embossing na gorąco.





Zaraz lecę na pocztę i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu dotrze do adresata.

czwartek, 9 lipca 2009

I znowu ślubnie

Kolejna kartka z okazji ślubu. Sezon jak widać trwa ;) Tym razem w bieli złamanej srebrem i drobinkami czerwieni.
Z racji tego, że miała mieć miejsce/schowek na 'prezent', postanowiłam wypróbować kopertówkę, która dzięki Amber cieszy się na forum scrappassion szalonym powodzeniem. I.. jak widać jest to kopertówka, tylko lekko zmodyfikowana ;) Nie z całego arkusza 30x30, tylko z połówki :) Wielkość gotowej kartki jest taka sama.




W środku:


I zbliżenia: