Rok temu (i jeden dzień, dla ścisłości) był taki malutki... Mój mały, duży chłopiec.
Wszystkie elementy moje, za wyjątkiem karty - to karta z zestawu Fabryki Słów (autorem grafiki jest Dominik Broniek), a konkretnie stąd.
Kolory z nowego zestawu ColorRoomowego:
Mapka tym razem mi nie pasowała, bo zdjęcie jedno i koniec.
niedziela, 31 października 2010
Rok temu
Autor:
Rae
o
23:35
5
komentarze
czwartek, 14 października 2010
Niebieski i motyl
Kolejna wymiana (a szykują się jeszcze dwie następne, haha), znowu z mojej strony notesowa ;)
Tym razem robiłam notes dla Tobatki, która kocha niebieskości. I lubi motyle :)
Zatem:
Dużo szycia, moja rameczka Scrapińcowa, embossingowany motyl i jeszcze parę drobiazgów...
Z tyłu:
W środku:
I z bliska:
A ja dostałam szydełkowe łapki kuchenne (czyż ta biedronka nie jest boska? Dziecięciu się baaaardzo spodobała):
Autor:
Rae
o
13:25
8
komentarze
Etykiety: notesy i przepiśniki, wymiany
niedziela, 3 października 2010
Kwiatowo
Ostatnio niemalże jedyna moja aktywność scrapowa to wymiany i to na dodatek głównie notesy. Tak wychodzi jakoś.
Ode mnie poleciał notes, spory, bo a5, z różami z lekko zmodyfikowanego kursu Sasilli na forum scrappassion:
z tyłu:
Róże z bliska:
I trochę detali:
A Ania zrobiła dla mnie stadko szydełkowych kwiatków, które zamaskują paskudą aplikację na całkiem fajnej torbie :)
I jeszcze dodatkowo dostałam kolczyki szydełkowe! I jak z prostymi kwiatkami (płaskimi rzecz jasna, bo przestrzenne to już ponad moje umiejętności szydełkowe) jakoś sobie w bólach poradzę, to uszydełkowanie kulki, nawet jeśli (albo zwłaszcza) jest nadziana koralikiem, całkiem przekracza moje możliwości:
I jeszcze cukierkowo, hehe, cała lista:
Cukierkowe Chmurki u Antilight
Dożynki u Cynki
Candy niespodziankowe u Marszy
Urodzinowe candy w C4Y
i u Qrczaka jeszcze
Autor:
Rae
o
11:33
4
komentarze
Etykiety: notesy i przepiśniki, wymiany
poniedziałek, 20 września 2010
Segregacja
Po ostatnich stemplowych zakupach, z bólem serca, została podjęta decyzja: wywalam pudełka, stemple lądują w segregatorze, trudno.
A z bólem serca dlatego, że ja tak lubię mieć w kompletach! Zapakowane, przyklejone dokładnie na obrazkach... Tyle, że zaczęło się to robić nieekonomiczne pod względem ilości zajmowanego miejsca, którego i tak mi brakuje. Cóż zrobić, takie życie.
No i segregator wygląda tak:
Detale:
Dopasowany jest kolorystycznie (tzn bejcowany był, bo oryginalnie miał kolor żółty z lekka oczojebny, ale za to kosztował cale 5,70 ;) ) do pokoju i do skrzyneczek ikeowskich, żmudnie malowanych białą bejcą (jest jakaś kryjąca? Bo tu trzeba było jakiegoś miliona warstw, żeby efekt był jak powinien) i oklejonych papierami scrapowymi.
Autor:
Rae
o
21:10
16
komentarze
Etykiety: skarby