Karteczka w pudełku, jako dodatek do prezentu z okazji ślubu znajomych z Olsztyna, na którym niestety nie mogliśmy być.
Chciałam, żeby było coś innego niż standardowe 'w dniu ślubu' z różyczkami, mdło i słodko. I zazwyczaj biało-różowo. Duża część kartek, które myśmy dostali jest właśnie taka.. i jeśli nie popatrzę na podpis to nie mam pojęcia, która jest od kogo. Mimo cudnych i naprawde serdecznych życzeń w środku.
Zdjęcia nie są najlepsze, bo skończyłam po 16, a o tej godzinie dobrego światła w listopadzie już nie ma. Kolor tak naprawdę to bordo, a nie taka czerwień jaka wyszła na zdjęciach ;)
Pudełko:
I karteczka:
z przodu:
z tyłu:
detale:
Christmas in July – pierwsza kartka na Boże Narodzenie
12 godzin temu
Witaj!
OdpowiedzUsuńnawet nie pytam jak to zrobiłaś...cudne poprostu!podziwiam!!!
Jezu... JAK Ty to zrobiłaś? JAK to wszystko wycięłaś?.. nie ogarniam.. nie ogarniam...
OdpowiedzUsuńniesamowita kartka!
Mirabeel, jej.. z Twoich ust takie słowa, to normalnie o 10 cm urosłam :) Dziękuję.
OdpowiedzUsuńJaszko.. nożyk z Lidla, podkładka, karton i trochę cieńszy papier do podklejenia. I jakieś 2 i pół godziny cięcia. Palce bolą do fakt ;)
Kosmos!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńNo wiesz Ty co... powiedziałaś o tym "sposobie" ot tak sobie jakby to nic nie było... :kijaszek poszedł w ruch:
OdpowiedzUsuńJa choćbym miała nożyk obrotowy i inne cuda to czegoś takiego NIGDY bym nie zrobiła... nieziemskie!
:*
o maj !!!! Jaka cudowne kartka?!?!?!?!??!?!?!?!
OdpowiedzUsuńprojektowalas to sama te zawijasy????
BOSKA
Yovi: Tak ;) To akurat jest najprzyjemniejsza czesc :) Olowkiem to ja moge sobie 'zawijasowac' w nieskonczonosc ;)
OdpowiedzUsuń